Kosmetyczne odkrycia

Witam Was w ten piękny, sierpniowy wtorek!  


Pogoda za oknem nastraja pozytywnie, z tej okazji przygotowałam recenzję dwóch absolutnych hitów w pielęgnacji twarzy (i nie tylko). Pierwszy to krem z kwasem pirogronowym i salicylowym oraz serum, z którym polubiłam się od pierwszego użycia. Gotowi?


1. Krem do skóry mieszanej/tłustej, cena: 93 zł, LINK

Krem nakładam na noc w miejscach, gdzie mam największą ilość krostek lub przebarwień. Jeśli chodzi o używanie go na dzień pod makijaż, trzeba uważać aby nie przebywać za długo na słońcu. Kwas zawarty w kremie w połączeniu z dużą ilością słońca może powodować przebarwienia trudne do usunięcia. Jego działanie to idealne wyciszenie skóry, zmatowienie oraz nawilżenie. Zawarte w nim kwasy zmniejszają ilość wydzielanego sebum oraz zwężają pory. Niestety u mnie nie zredukowały ilości zaskórników, tak jak obiecuje producent, ale mimo to jestem nim oczarowana! 


2. Olej z pestek śliwki, cena: 18 zł, LINK

Absolutny must have w pielęgnacji twarzy, ust, włosów, rąk oraz paznokci. Wielozadaniowe cudo o marcepanowym aromacie oraz w 100% naturalnym składzie. Gdy moje paznokcie były w opłakanym stanie po zdjęciu żeli, zaczęłam tygodniową kurację. Raz dziennie na noc smarowałam paznokcie i skórki. Byłam zachwycona efektami! Koloryt został wyrównany, a odstające skórki zniknęły. Jeśli borykacie się z przesuszoną skórą u rąk, polecam stosować go codziennie. Pora dnia nie ma znaczenia. Wyciśnijcie parę kropel na ręce i dobrze rozmasujcie. W pielęgnacji włosów mieszam go razem z jedwabiem i nakładam na końcówki zaraz po umyciu. Moje włosy łatwo jest obciążyć, stąd wpadłam na pomysł wymieszania go z innym kosmetykiem. Po aplikacji włosy cudownie pachną, a końcówki są nawilżone i mięciutkie. Usta smaruję tylko wtedy, gdy są mocno przesuszone. Nadmiar ściągam wacikiem. Kosmetyk ten przyciąga nie tylko ceną, ale i działaniem. Polecam z całego serca! 


A gdzie Wy nie ruszylibyście się bez waszych sprawdzonych kosmetyków?
Z chęcią poczytam o Waszych odkryciach! 

Komentarze

  1. No, no, nie poznaję koleżanki 😀, kupiłabym, a jakże - szczególnie ten ze śliwki 👍

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Zimowa pielęgnacja/ ulubieńcy stycznia

Keratynowe prostowanie/ Brazylijskie prostowanie

Szary kardigan- stylizacja