Zimowa pielęgnacja/ ulubieńcy stycznia

Witam Was po baardzo długiej przerwie. Sprawy związane z działką oraz pracą pochłonęły mnie na tyle, że nie potrafiłam znaleźć czasu na blogowanie. Należy mi się surowa kara, obiecuję poprawę.






Dzisiaj przygotowałam dla Was wpis o mojej zimowej pielęgnacji. Z racji tego, że mam cerę mieszaną, zawsze bałam używać się kosmetyków, które w swoim składzie posiadają oleje.

Słyszałam przeróżne opinie, które w głównej mierze odradzały stosowanie tego typu kosmetyków przy cerze mieszanej.

Mimo to zaryzykowałam i wiecie co? Nie żałuję tej decyzji!



1. Clarena 8'Oils Cleanser Poison Line

Cena waha się pomiędzy 100-130 zł (obydwie pojemności 200 jak i 500 ml, przeznaczone są dla salonów i niedostępne w sprzedaży konsumenckiej, mama mojego chłopaka jest kosmetyczką i udało mi się go zdobyć) KLIK
Konsystencja jest bardzo płynna, wręcz przecieka przez palce. Ze względu na dużą ilość oleju należy dozować jedną pompkę, ponieważ później jest problem ze zmyciem. Bogactwo olejków macadamia, migdałowego, sezamowego, z winogron, z awokado oraz z oliwy z oliwek powoduje uczucie tłustej skóry, dlatego koniecznie trzeba później zmatowić buzię tonikiem.  Świetnie nawilża, usuwa resztki podkładu i pozostawia idealną bazę pod dalszą wieczorną pielęgnację. Dodatkowo, to co najbardziej mnie do niej przyciągnęło to przyjazny skład. Ma świetny owocowo-kwiatowy zapach. Używam tego produktu ponad miesiąc i szczerze mogę stwierdzić, że zajmuję wysoką pozycję w mojej liście ulubionych nawilżających kosmetyków ^^





2. BielendaARGAN CLEANSING FACE OIL- 18- 20 zł KLIK

Jedna z lepszych serii jakie przyszło mi testować. Olejek jest delikatny, nie pozostawia wrażenia tłustej skóry. Podczas aplikacji zamienia się w delikatnie myjącą piankę. Połączenie olejku arganowego z aktywnie działającym pro retinolem sprzyja znacznej poprawie jakości cery oraz jej regeneracji. Produkt przeznaczony jest do każdego typu cery, więc tym bardziej polecam jego wypróbowanie. Głównie używam go rano, aby pozostawić dobrą bazę pod krem oraz podkład. Jedyną wadą jest dla mnie zbyt mała wydajność produktu oraz utrudniona dostępność w sklepach stacjonarnych.




3. Holika Holika, bambusowa pianka oczyszczająca- 30.90 zł KLIK

Powoli zaczynam przekonywać się do koreańskich kosmetyków. Nie szaleję z ich ilością, bardziej staram się kupować pojedyncze produkty, aby wyrobić sobie o nich opinię. Pianka jest w formie pasty (o dziwo), która po nałożeniu nie zmienia swojej postaci jak w przypadku produktu z Bielendy.
Doskonale radzi sobie z oczyszczeniem twarzy po cięższym makijażu np. na imprezę. Dodam, że jako jeden z nielicznych absorbuje sebum i matowi cerę. Ekstrakt z soku bambusa koi zaczerwienioną skórę, która w taką pogodę potrzebuje minerałów.






A Wy? Jakich kosmetyków używacie na zimę?
Stawiacie na nawilżenie czy zmatowienie?
Chętnie poczytam!


Do następnego!


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Keratynowe prostowanie/ Brazylijskie prostowanie

Jak Grecja skradła moje serce